Dodano: 2009-08-27 07:08
| KostucH napisał(a): |
| Miałem kiedyś współlokatora, który pod każdym względem był ode mnie zupełnie różnym. Żył w kompletnie innym świecie w, którym istniały zupełnie inne prawa. I jakoś potrafiliśmy się dogadać, porozmawiać i cholernie miło było usłyszeć od niego kompletnie inny punkt widzenia na dany temat, który mi przez głowę nie przeszedł a dawał do myślenia. W to wierzę. :) |
Miłosć męsko-męska też potrafi być piękna :lol:
a tak serio ==> jeśl iw grę nie wchodzi sex, to osoby zupełnie obce sobie, o mocno różniących sie charakterach i innym temperamencie zazwyczaj najlepiej sie dogaduja i uzupełniają
.
Dodano: 2009-08-27 07:26
Zgadzam się. Moi przyjaciele są ode mnie zupełnie różni, ale i tak świetnie się z nimi dogaduję. Taka różnica osobowości i poglądów to fajna sprawa. Przynajmniej jest o czym podyskutować :) .
Dodano: 2009-10-16 12:49
nie istnieje. zawsze w relacji kobiety z facetem jedna ze stron choćby minimalnie będzie dążyła do czegoś więcej, lub przynajmniej chciała.
Dodano: 2009-10-16 13:06
| 70345 napisał(a): |
| nie istnieje. zawsze w relacji kobiety z facetem jedna ze stron choćby minimalnie będzie dążyła do czegoś więcej, lub przynajmniej chciała. |
Nie powiedziałbym, że nie istnieje. Nie ma reguł dotyczących relacji międzyludzkich. Przyjaźń między mężczyzną może być, a może jej nie być. Wszystko zależy od konkretnych ludzi, ich wzajemnych relacji, postrzegania siebie nawzajem. :)
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-10-16 13:49
nie ma reguł, 100% racji, w zupełności się zgadzam, kontakty między ludzkie są bardzo skomplikowane, zależne od bardzo wiele czynników. tak naprawdę to nie można stwierdzić niczego na pewno. Ja jednak nie wierze w przyjaźń między kobietą i facetem. ktoś zawsze będzie zazdrosny o związek "przyjaciela" z kimś innym.
napisałem "zawsze" a to w sumie jakaś reguła, przeczę sam sobie.
Chodzi o to, że raz to będzie taka zazdrość innym razem coś innego. Uważam, że można być bardzo blisko, ale zawsze będzie towarzyszyć tej relacji jeszcze jakiś cień, wykluczający czystą przyjaźń.
choćw sumie, to też zalezy, czym jest przyjaźń, jak ją rozumiec.
Dodano: 2009-10-16 13:56
| 70345 napisał(a): |
| Chodzi o to, że raz to będzie taka zazdrość innym razem coś innego. Uważam, że można być bardzo blisko, ale zawsze będzie towarzyszyć tej relacji jeszcze jakiś cień, wykluczający czystą przyjaźń. |
Zgadzam się, myślę, że mniej więcej z takich powodów przyjaźń między płciami jest tak rzadko spotykana i tak mało ludzi w nią wierzy. :)
Przyjaźń nie jest łatwa do zdefiniowania, jak zwykle gdy chodzi o uczucia wyższe. Znajdą się tacy co sprowadzą ją nawet do wzoru chemicznego i podadzą go jako definicję. :)
Ja osobiście widzę ją w ten sposób - przyjaciel to nie jest osoba, która zrobi dla Ciebie wszystko, ale osoba, dla której Ty jesteś gotów zrobić wszystko. Nie należy wymagać od przyjaciół ale od siebie. Nie do końca optymistyczne, ale wydaje mi się, że prawdziwe.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-10-16 15:02
zbyt różnimy się od kobiet, dwa zupełnie rózne wiaty, pkt widzenia, często wartości. Dwie skrajności, które zbyt mocno się przyciągają.
nic (nikt w tym przypadku ) nie jest w stanie poróżnić 2 facetów tak jak kobieta. Coś w tym jest
Dodano: 2009-10-16 16:40
| 70345 napisał(a): |
| zbyt różnimy się od kobiet, dwa zupełnie rózne wiaty, pkt widzenia, często wartości. Dwie skrajności, które zbyt mocno się przyciągają.
nic (nikt w tym przypadku ) nie jest w stanie poróżnić 2 facetów tak jak kobieta. Coś w tym jest |
Chyba żyjemy w dwóch zupełnie różnych światach, bo dla mnie to, o czym piszesz nijak ma się do rzeczywistości.
Dodano: 2009-10-16 18:42
w takim razie rzeczywiście żyjemy w rożnych rzeczywistościach. Lub patrzymy na świat zupełnie inaczej. Nie dogadamy się, bo w zasadzie żadne z nas nie ma racji, impas.
Dodano: 2009-10-16 19:29
każdy z nas opiera się na swoich doświadczeniach, ew zgadzając się (lub nie ) z doświadczeniami innych.
Ja w przyjaźń między kobitą i facetem nie wierze, reszta to uzasadnienie. Nie wierze, bo uważam, że to i tamto.
Tak jak Freakstranger napisał, różnie przyjaźń bywa definiowana, możę to jest sedno całego dylematu. dla jednych relacje między 2 ludzi to przyjaźń, dla kogoś innego jedynie bliższa znajomość.
pojęcie bardzo płynne, tak samo, jak relacje.
Myślę, że prawdziwa przyjaźń jest wiele rzadsza od szczerej miłości. Pytanie, czy kochająca się para może być jednocześnie parą przyjaciół ?
Dodano: 2009-10-16 20:48
| 70345 napisał(a): |
| patrzymy na świat zupełnie inaczej. |
Różnice w anatomii mężczyzn i kobiet nie obejmują oczu, jak sądzę.
Dodano: 2009-10-16 22:25
| Gaia napisał(a): |
| [quote:12479ecb4d="70345"]patrzymy na świat zupełnie inaczej. |
Różnice w anatomii mężczyzn i kobiet nie obejmują oczu, jak sądzę.[/quote:12479ecb4d]
Lecz psychikę jak najberdziej.
Non interest, quid morbum faciat, sed quid tollat
Dodano: 2009-10-17 06:21
no chyba, nie powiecie mi, że sposób postrzegania świata przez kobiety i facetów jest taki sam. Nie mam na myśli kolorów, jeśli tego się czepiacie, chodzi o subtelne różnice w potrzebach, odczuciach, oraz idące za tym podejście do wielu spraw. To jest niesamowicie zróżnicowane jednostkowo, z uwagi na bagaż doświadczeń i indywidualne życie. Ale kobiety z facetami różnią się nie tylko anatomicznie. mają inne potrzeby, wrażliwość, często potrafią dostrzec gdzieś coś, o czym facet nawet nie pomyśli.
Dodano: 2009-10-17 07:43
| 70345 napisał(a): |
| nic (nikt w tym przypadku ) nie jest w stanie poróżnić 2 facetów tak jak kobieta. Coś w tym jest |
Myślę, że np kasa jest w stanie bardziej poróżnić.
| 70345 napisał(a): |
| mają inne potrzeby, wrażliwość, często potrafią dostrzec gdzieś coś, o czym facet nawet nie pomyśli. |
Najczęściej bywa jak mówisz, jednak znam różnych ludzi i naprawdę różnie z tym bywa.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-10-18 09:19
A ja wciąż upieram się, że przyjaźń damsko-męska to fenomen niemożliwy do osiągnięcia. Ostatnio spotkałam się ze znajomym, z którym sobie dokuczaliśmy i obmyślaliśmy wielkie podboje na kimkolwiek niż my sami. Ogólnie - przepaść i 0 szans na jakiś bliższy kontakt. Ale, gdy ostatnio w jego oczach dostrzegłam te niebezpieczne ogniki i prze zabawę niejako sprowokował mnie, do złapanie za rękę, to się wystraszyłam, że znów wracam do tego, co już przerabiałam parę razy. Stwierdziłam, że nie mam ochoty i postanowiłam się z nim zbyt szybko nie spotkać. Może był zmęczony, może za bardzo wczuł się w grę, w którą się bawimy. Ale na pewne gesty jestem już nieco przeczulona.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-10-21 11:57
| 70345 napisał(a): |
| Pytanie, czy kochająca się para może być jednocześnie parą przyjaciół ? |
Może być
To coś jakby związek partnerski. Nie ma się przed sobą tajemnic i rozmawia o wszystkich problemach. Jest zaufanie i szczerość do bólu
Tacy przyjaciele którzy uprawiają razem seks
W zasadzie to takie związki są chyba najtrwalsze
Dodano: 2009-10-21 14:28
A mnie się wydaje że związek albo jest partnerski albo nie ma sensu, oczywiście w przypadku par...ale przyjaźń to co innego a miłość co innego...miłość bez przyjaźni byłaby raczej trudna, natomiast tylko przyjaźń i seks, raczej cos nie tak...
Dodano: 2009-10-22 18:46
| Pan napisał(a): |
| Wampgirl. Wyobraź sobie trzy i pół miliarda siebie, a potem drugie tyle znajomego.
Wygląda realistycznie? :) Bo podobnie realistyczne jest rozciąganie jednostkowej obserwacji na cały świat. :) (dla stwierdzenia istnienia wystarczy przypadek. Dla stwierdzenia nieistnienia potrzeba dowodu) |
Jakby nie było, to mój jednostkowy, subiektywny osąd. Zresztą niezmiernie relatywny jak i większość osądów.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-10-22 19:42
co do powyższych rozważań,czy kochająca się para może być jednocześnie parą przyjaciół..według mnie jak najbardziej tak. Ja traktuje partnera jako przyjaciela, któremu mogę wszystko powiedzieć i wiem, że moge zawsze liczyć na radę i wsparcie.
A jeśli chodzi o samą przyjaźń między mężczyzną a kobietą to w większości wypadków zakończy się to związkiem partnerskim. :)
Dodano: 2009-10-22 20:30
Z obserwacji moich rodziców to mogę powiedzieć,że małżeństwo może być parą przyjaciół.Z obserwacji kolegów zaś,że dwoje przyjaciół nie może być parą.
Lubie jesien bo kazdy moze dostac z liscia
Dodano: 2009-10-23 06:39
Posty: 183
dusza - SOMEWHERE IN THE REALM OF IMAGINATION, cialo - LUND/SZWECJA
| Pan napisał(a): |
|
Pojawia się tu stwierdzenie wielu osób, że przyjaźń w związku wystąpić może. Nie musi? Chciałbym usłyszeć opis miłości BEZ przyjaźni. |
Przyjazn to nieodzowny fundament "zdrowo" funkcjonujacej relacji, a milosc bez przyjazni to patologia.
Wracajac jednak do meritum...wbrew powszechnie panujacej opini, jakoby przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna byla niemozliwa smie zaryzykowac teze, ze nic nie stoi na przeszkodzie aby takowa miala nie zaistniec. A ewentualny pociag seksualny, ktory jest czyms naturalnym w relacjach mesko-damskich w zaden sposob nie wyklucza przyjazni.
All is only illusion...all except the music! "Music is a place to go to take refuge. It is a sanctuary from mediocrity and boredom. It is innocent and it is a place you can lose yourself in thoughts and memories and intricacies.”
Dodano: 2009-10-23 12:17
| Pan napisał(a): |
| [quote:0ee9c2a315="lysa"]Z obserwacji moich rodziców to mogę powiedzieć,że małżeństwo może być parą przyjaciół.Z obserwacji kolegów zaś,że dwoje przyjaciół nie może być parą. |
Spróbuj dodać koleżankę.
Pojawia się tu stwierdzenie wielu osób, że przyjaźń w związku wystąpić może. Nie musi?
Chciałbym usłyszeć opis miłości BEZ przyjaźni.[/quote:0ee9c2a315]
Nie muszę w wypowiedzi dodawać koleżanki. Ogół kolegów to i koledzy i koleżanki. Ewentualnie mogę zmienić kolegów na rówieśników :lol:
Lubie jesien bo kazdy moze dostac z liscia
Dodano: 2009-10-23 19:24
Ogół to ogół,równie dobrze mogę napisać wśród ludzi zamiast wśród mężczyzn i kobiet. :wink: Nie rozumiem co mi chciałeś na to odpowiedzieć. Akurat to jest w mojej wypowiedzi najmniej istotne. Rozwinę ją,bo nie zrozumiałeś. Jeśli chłopak i dziewczyna się przyjaźnią i w pewnym momencie zaczynają być parą, to ok. Problem zaczyna się w momencie,kiedy im nie wychodzi związek i zrywają.Wtedy kończy się wszystko. I związek i przyjaźń. Takie są moje obserwacje i na ich podstawie piszę.
A opis związku miłosnego bez przyjaźni? Przecież już ktoś odpowiedział ci na to pytanie,po co ci jeszcze moja odpowiedź.
Lubie jesien bo kazdy moze dostac z liscia
Dodano: 2009-10-23 20:00
| Pan napisał(a): |
| Nawet Ci odpowiedzieć nie mogę, bo zaraz astarot zmoderuje. :) |
Oo, aż tak kusi żeby złamać regulamin po raz n-ty?
| lysa napisał(a): |
| Jeśli chłopak i dziewczyna się przyjaźnią i w pewnym momencie zaczynają być parą, to ok. Problem zaczyna się w momencie,kiedy im nie wychodzi związek i zrywają.Wtedy kończy się wszystko. I związek i przyjaźń. Takie są moje obserwacje i na ich podstawie piszę. |
| Pan napisał(a): |
| Ale dajmy inne proste pytanie - cóż to za przyjaźń, jeśli zależy od "udania" związku? Czy to nie jakiś cień przyjaźni, jakaś jej parodia? |
Tak, jeśli przyjaźń jest prawdziwa, nie udawana przez żadną ze stron - przetrwa nieudany związek.
| Pan napisał(a): |
| Twoja odpowiedź była mi zbędna, tak jak Twoja obecność na forum czy Twoje istnienie na świecie, bez obrazy. |
Łysa: pytanie miało Cię prawdopodobnie zmusić do myślenia. Tylko po co? Skoro już wcześniej napisano:
| Gothic_sun napisał(a): |
| Przyjazn to nieodzowny fundament "zdrowo" funkcjonujacej relacji, a milosc bez przyjazni to patologia. |
Zgadzam się z Gothic_sun, miłość bez przyjaźni jest chorą obsesją kierującą się wyłącznie egoistycznymi pobudkami.
"The fear is not the fate I seek. My destiny will build upon, the mighty turbulence beyond. If I fall I will rise again"
Dodano: 2009-10-24 08:15
Freakstrangerze : Owszem jeśli żaden z przyjaciół się nie zakocha, jeśli jednak miłość się pojawi to niestety za bardzo boli po rozstaniu. I albo się przestają przyjaźnic w ogóle ,albo robi dziwna sytuacja.
Lubie jesien bo kazdy moze dostac z liscia